Projekt Barbarossa 1941: Czołg KW-1 1941 1/35 Trumpeter-Galeria końcowa.
KW-1 1941 – Trumpeter 1/35- Radziecki kolos.
Wstęp
Do galerii ukończonych przeze mnie modeli trafił KW-1 z 1941 roku w skali 1/35 od Trumpetera. Klasyczny temat, duży model i konstrukcja, która aż się prosi o solidne ślady eksploatacji. Od początku założenie było jedno: ma być ciężko, brudno i bojowo, bez muzealnej sterylności.
Zestaw i montaż
Trumpeter w tym przypadku oferuje zestaw, który składa się szybko i bezproblemowo, mimo swoich rozmiarów. Oczywiście nie jest idealnie pewne uproszczenia i drobne mankamenty są obecne, ale nic, co psułoby przyjemność budowy.
Model nie wymaga zaawansowanych umiejętności ani masy waloryzacji, dlatego spokojnie można go polecić nawet początkującym modelarzom, którzy chcą zmierzyć się z czymś większym.
Malowanie – radzieckie 4BO
Do malowania użyłem mieszanki Tamiya XF-58 + XF-4, dokładnie tak, jak zaleca Tamiya do uzyskania koloru 4BO.
Muszę przyznać, że rezultat pozytywnie mnie zaskoczył kolor wyszedł bardzo przyjemny w odbiorze, naturalny i „żywy”. Najprawdopodobniej jeszcze nie raz wrócę do tej mikstury przy kolejnych radzieckich tematach.
Weathering i brudzenie
KW-1 został mocno styrany i pobrudzony – zgodnie z moją wizją maszyny z intensywnego okresu walk. Kurz, błoto i ogólne zużycie grają tu pierwsze skrzypce.
Niestety, trochę przesadziłem z plamami oleju. Nadal uczę się tej techniki i nie do końca mam ją opanowaną. Traktuję to jako lekcję przy następnym modelu trzeba będzie podejść do tematu spokojniej i będę się to starał bardziej kontrolować.
Gąsienice – największy minus
Zastosowałem winylowe gąsienice, nie ma co owijać w bawełnę – niestety było to błędem.
Farba nie chciała się na nich trzymać, a ich realistyczne pobrudzenie było wyraźnie utrudnione. Dodatkowo nie udało mi się uzyskać odpowiednich zwisów, mimo testowania różnych patentów.
Wniosek jest prosty: przy kolejnym KW-1 z Trumpetera zdecydowanie wybiorę gąsienice ogniwkowe.
Podsumowanie
Mimo kilku potknięć głównie związanych z gąsienicami i olejnymi plamami model oceniam bardzo pozytywnie.
To duży, efektowny zestaw, który daje dużo frajdy z budowy i sporo pola do nauki technik weatheringu. Jeśli ktoś myśli o swoim pierwszym „poważniejszym” radzieckim czołgu w 1/35, KW-1 od Trumpetera to całkiem rozsądny wybór.
KW-1 w skali 1/35 zamyka główną oś projektu Barbarossa 1941.
Na sam finał pojawi się jeszcze pewien bonus w postaci modelu w skali 1/72, który będzie już epilogiem i symbolicznym domknięciem tematu wczesnej ciężkiej pancerki Armii Czerwonej, ale o tym wkrótce :).
Zapraszam do galerii końcowej oraz do kolejnych wpisów— czas powoli szykować się na inny projekt tematyczny.
Komentarze
Prześlij komentarz