Projekt Barbarossa 1941: Czołg BT-5 1/35 Zvezda-Galeria końcowa.

Projekt Barbarossa 1941: Czołg  BT-5 1/35 Zvezda

BT-5 w skali 1/35 od Zvezdy to model, który od dawna chodził mi po głowie. Przedwojenne konstrukcje ZSRR zawsze wydawały mi się ciekawsze niż „oklepane” tematy, bo widać w nich etap poszukiwań i eksperymentów, które później doprowadziły do powstania takich legend jak T-34. Niestety – tym razem nie wszystko poszło tak, jak planowałem.

Stare formy, stary duch modelarstwa

Warto od razu zaznaczyć, że formy tego modelu pochodzą z 1992 roku – czyli są dokładnie w moim wieku 😅
I niestety… trochę to widać, mimo, że jest to nowsza produkcja. Detale są miejscami toporne, spasowanie bywa kapryśne, a całość wymaga więcej pracy niż nowoczesne zestawy. To nie jest model „weekendowy” ani przyjazny dla początkujących.

Składanie i przygotowanie do malowania

Sam proces budowy był dość wymagający. Starsza Zvezda potrafi dać w kość i BT-5 tylko to potwierdza. Sporo elementów wymagało dopasowywania i ciągłej kontroli geometrii. Ostatecznie udało się doprowadzić model do etapu malowania, choć już wtedy czułem, że ten projekt trochę mnie męczy.

Malowanie i pierwsze rozczarowania

Do malowania wykorzystałem klasyczny radziecki 4BO. Sam kolor wyszedł poprawnie, ale problemy pojawiły się przy detalach. Największym zawodem okazały się reflektory – efekt końcowy kompletnie mnie nie satysfakcjonuje. To jeden z tych momentów, gdzie człowiek wie, że coś poszło nie tak i niestety nie da się tego „odwidzieć”.

Weathering i wykończenie

Model dostał wash i  ślady eksploatacji. Nie chciałem przesadzać z brudzeniem ani obiciami, ale wyszedł troszkę czołg wyeksploatowany, w sumie BT-5 posłużył mi jako poligon do różnych technik.

Półka wstydu, ale nie koniec Zvezdy

Ten BT-5 trafia niestety u mnie na półkę wstydu. Nie dlatego, że model jest tragiczny, ale dlatego, że ja wiem, że mogłem zrobić go lepiej. Czasem projekt po prostu ciąży i człowiek chce go domknąć.
Nie oznacza to jednak końca przygody z Zvezdą ani z przedwojenną sowiecką pancerką. W planach mam już BT-7 i inne radzieckie „wynalazki na gąsienicach”. Te modele może nie są idealne, ale właśnie dlatego są ciekawe.

Dlaczego jednak sowieckie wynalazki?

Szkoda, że nie udało się ustawić BT-5 obok niemieckiego PzKpfw II czy III – takie porównanie byłoby bardzo ciekawe. Z drugiej strony… modeli niemieckich jest w sieci od groma, a to właśnie sowieckie konstrukcje przedwojenne wydają mi się dziś znacznie ciekawsze modelarsko.
Zapraszam do śledzenia relacji z budowy oraz kolejnych projektów. Następne podejście będzie lepsze- przynajmniej takie jest założenie 😉

 

 













 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Poradnik modelarski: Część 1: Podstawowe narzędzia oraz akcesoria modelarskie.

Recenzja: PZL-37 "Łoś 1/72 Plastyk

Recenzja: "Czołgi II wojny światowej. Ilustrowana Encyklopedia" Jean Restayn Wydawnictwo Vesper-Recenzja książki.