Projekt "Barbarossa 1941"-Relacja z budowy: Czołg BT-5 1/35 Zvezda- Część 3.
BT-5 1/35 Zvezda – relacja z budowy. Część 3.
Wstęp
BT-5 od Zvezdy w skali 1/35 to model, który chodził mi po głowie od dawna. Lubię nietuzinkowe konstrukcje, a BT to w końcu protoplasta legendarnego T-34, więc temat jest wdzięczny historycznie. Przyznam jednak od razu: to nie jest łatwy model i momentami trochę mi ciążył. Mimo to chciałem go doprowadzić do końca i zamknąć ten etap w projekcie Barbarossa 1941.
Budowa i przygotowanie do malowania
Samą budowę zakończyłem na etapie gotowego modelu przygotowanego do malowania. Składanie nie należało do najprzyjemniejszych – spasowanie w kilku miejscach wymagało korekt, a konstrukcja gąsienic i zawieszenia potrafi dać w kość. To nie jest zestaw, który poleciłbym początkującym.
Malowanie bazowe
Do malowania wykorzystałem zestaw Ammo Mig Modulation 4BO, choć nie korzystałem ze wszystkich kolorów z kompletu. Wybrałem te odcienie, które najlepiej pasowały mi do wizji lekko eksploatowanego, ale wciąż „świeżego” wozu z początku wojny. Malowanie poszło sprawnie, bez większych niespodzianek. Do manewrowania modelem wykorzystuje stare pojemniki po farbach Pactra, pojemniczki "wklejam" sobie patafixem i tak poszczególne elementy maluję oddzielnie, nie dotykając modelu :).
Kalkomanie
Kalkomanie z zestawu Zvezdy pozytywnie mnie zaskoczyły. O dziwo bardzo dobrze reagowały na chemię i bez większych problemów dopasowały się do powierzchni modelu.
Stosowałem klasyczny schemat:
- Najpierw setter na powierzchnię,
- Następnie po ułożeniu kalki – softer na wierzch.
Dzięki temu obyło się bez srebrzenia. Po wyschnięciu kalkomanie zostały zabezpieczone lakierem błyszczącym i mogłem spokojnie przejść do dalszego weatheringu.
Wash i detale
Model otrzymał wash Dark Brown Wash for Green Vehicles, który aplikowałem głównie na wypukłościach i liniach podziału, bez zalewania całej bryły.
Tłumik pomalowałem metodą gąbkową – użyłem Tamiya XF-10 oraz kilku rdzawych odcieni. Następnie miejscami nałożyłem Light Rust Wash od Ammo Mig, żeby nadać mu głębi i zróżnicowania.
Obicia
Obicia wykonałem również gąbką.
Najpierw nałożyłem jaśniejszy kolor Tamiya XF-13, a następnie wypełniałem wybrane miejsca ciemnym brązem, aby nadać im głębi. Przyznam, że trochę poszalałem, bo potrakotwałem BT-5 jak model testowy, i "tank" wygląda trochę jak po latach eksploatacji.
Brudzenie i wykończenie
Do zabrudzenia dolnej części wanny użyłem Dark Mud Wash, a następnie tapowałem pędzlem powierzchnię pigmentami Europe Dust i Dark Earth.
Miejscami dodałem Fuel Stains (Ammo Mig 1409), żeby urozmaicić fakturę błota i uniknąć monotonii.
Miejscami pobrudziłem też wieżę, a za pomocą "metalicznego ołówka zrobiłem przetarcia na gąsienicach.
Mała wpadka – reflektory
Nie obyło się bez błędów. Trochę skopałem reflektory – Clearfix Humbrola zważył się i zrobiły się pęcherzyki powietrza. No cóż, bywa. Muszę poszukać lepszego i bardziej przewidywalnego sposobu na ten element.
Podsumowanie
BT-5 od Zvezdy w 1/35 to trudny model, który wymaga cierpliwości i doświadczenia. Temat bardzo mi się podobał, ale sam zestaw momentami mnie męczył. Wiele rzeczy dałoby się zrobić lepiej – mam tego świadomość.
Dlatego bohaterem kolejnej relacji będzie coś prostszego, najpewniej z Tamiyi, gdzie będzie można dokładniej pokazać podstawy bez walki z samym zestawem. Niestety mój warsztat jest dość ciasny, więc cały czas kombinuję, jak to logistycznie ogarnąć – może z czasem się uda.
Mimo wszystko cieszę się, że ten model udało się doprowadzić do końca. To był wymagający, ale wartościowy projekt. Galeria końcowa modelu już wkrótce :).





















Komentarze
Prześlij komentarz