Klasyki na półce: Fiat 125p 1/34 Welly-Sentymentalny powrót do przeszłości :).


 🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣🐣

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam spokojnego czasu, odpoczynku oraz oczywiście chwili na modelarstwo  😃

 

Klasyki na półce – start nowej serii

Od dłuższego czasu chodził mi po głowie pomysł, żeby na blogu pojawiło się coś więcej niż tylko modele militarne.
Od lat zbieram modele samochodów – głównie polskie oraz włoskie auta, głównie Fiaty – w różnych skalach (1:18, 1:24, 1:43).
Do tej pory pojawiały się one raczej sporadycznie, ale postanowiłem to zmienić.Dlatego startuję z nowym cyklem: „Klasyki na półce”, który będzie pojawiał się co 2–3 tygodnie.

Na pierwszy ogień idzie model, który ma dla mnie szczególne znaczenie.
To Fiat 125p wzorowany na aucie mojego taty.

Prawdziwy egzemplarz:

Kolor kości słoniowej, rocznik 1986, wersja 125p ME (czyli w praktyce „Polonez w budzie kanciaka”)
Z tego co pamiętam:

  • silnik był wymieniany aż trzy razy
  • auto dość szybko łapało korozję

Niestety Fiacik do dnia dzisiejszego nie dotrwał :(
Później został zamieniony na VW Golfa II – i to był już zupełnie inny świat motoryzacji o czym może kiedyś wam opowiem :).

Model i modyfikacje

Bazą był model Fiata 125p od Welly w skali 1:34.
Wybrałem wersję w kolorze kości słoniowej, żeby uniknąć przemalowywania.
Zmiany, które zrobiłem:

  • zmiana pasa przedniego (z wersji kombi Welly)
  • malowanie ramek drzwi i progów, oraz lusterek
  • dodanie tablic rejestracyjnych
  • poprawki detali oraz mocowania tylnych świateł.

Najwięcej problemów sprawiło: 👉 tylne światło przeciwmgielne, które mogłem troszkę lepiej odwzorować.
Prawdziwy samochód miał też bagażnik dachowy – planuję zrobić taką wersję przy kolejnym modelu ale w skali 1/43.

 Plany na przyszłość

Ten model to dopiero początek.
W planach:
kolejny Fiat 125p (z bagażnikiem dachowym)
wersja 1:24 (z elementami z druku 3D – MR75)

Jeśli temat się przyjmie, pokażę też bliżej mojego Fiata Siena w skali 1:1, którego traktuję trochę jako „następcę” 125p. 😀.

Co z modelarstwem militarnym?

Bez obaw — modele wojskowe będą dalej główną osią bloga. 😀
Ten cykl to tylko dodatek, żeby było trochę różnorodności. Mam nadzieję, że tematyka was zainteresuje.

A tymczasem zapraszam was do galerii Fiacika :)













Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Poradnik modelarski: Część 1: Podstawowe narzędzia oraz akcesoria modelarskie.

Recenzja: PZL-37 "Łoś 1/72 Plastyk

Recenzja: "Czołgi II wojny światowej. Ilustrowana Encyklopedia" Jean Restayn Wydawnictwo Vesper-Recenzja książki.