piątek, 12 maja 2017

Recenzja: Polikarpow I-1 1/72 ICM

Witam wszystkich !!!

Dzisiaj chciałbym zaprezentować nowy model jaki udało mi się zdobyć w ostatnim czasie. Jest to Polikarpow I-1 (IL-400) w skali 1/72 firmy ICM. Za model okazyjnie zapłaciłem kwotę 21 zł w pewnym sklepie internetowym, a polowałem na niego już od jakiegoś czasu :)


Jest to model pierwszego sowieckiego myśliwca dolnopłatowego produkowanego seryjnie w 1924 roku. Niestety nie został on przyjęty na uzbrojenie sowieckiego lotnictwa. Wyprodukowano tylko 33 egzemplarze tego samolotu. Samolot wyposażono w importowany silnik Liberty (późniejsze kopie tego silnika były montowanie w radzieckich czołgach BT) o mocy 400 KM. Samolot był jednomiejscowy i uzbrojony w jeden karabin maszynowy PW-1 (ПВ-1 Пулемёт Воздушный).Konstrukcja I-1 dała początek innym konstrukcjom Polikarpowa. W późniejszych latach powstały inne wersje rozwojowe np: I-2, I-3 i I-4.



Czas wrócić do modelu. Pudełko zawiera dwie ramki z wypraskami zapakowane w folię, instrukcję oraz kalkomanie. Jedynie mógłbym przyczepić się do instrukcji, jest ona wydrukowana na niezbyt przyjemnym w dotyku papierze. Ale może się czepiam :)


Kalkomanie pozwalają wykonać tylko jedną wersję malowania. Co do kalkomanii wstrzymam się do budowy modelu, dlatego, że w modelach ICM zawsze były one problematyczne. Mimo to wierzę, że ich jakość jednak się przez ostatnie lata poprawiła.


Tak jak wspomniałem mimo, że instrukcja, nie jest wydrukowana na dobrym papierze,to jest w pełni czytelna, rysunki montażowe są dokładne, no ale jak w przypadku ICM w niektórych momentach
trzeba coś wykonywać na tzw "czuja".



Przejdźmy do wyprasek. Tak jak wspominałem, jest ich tylko dwie, w sumie nie ma co się dziwić, gdyż samolot po złożeniu nie będzie wielkich rozmiarów. Jak za cenę 21 zł, myślę, że jest bardzo dobrze, oczywiście mogą trafić się nadlewki w niektórych miejscach. Dla wymagających modelarzy model ten będzie świetną bazą do różnego rodzaju przeróbek.


Bardzo podobają mi się detale skrzydeł :) Mimo, że nie są tak dobrze odlane jak w I-4 ze Zvezdy którego również prezentowałem na swoim blogu jakiś czas temu.



Myślę, że model jak najbardziej nadaje się dla początkujących. Części nie jest za wiele, a i tematyka jest ciekawa. W wysypie modeli niemieckich samolotów lub brytyjskich hawkerów i spitfirerów, warto zwrócić uwagę na ten skromy model. Poza tym dla fana radzieckiego lotnictwa to pozycja obowiązkowa :)

Ocena zestawu przed sklejeniem: 4+/6

Dla zainteresowanych zamieszczam adres bloga w którym autor pokazuje liczne przeróbki tego modelu:
http://www.ratomodeling.com/finished/il400/

Pozdrawiam serdecznie
ModelistConstructor

wtorek, 2 maja 2017

Recenzja\Warsztat PZL P-7a "In soviet hands" 1/72 Mistercraft

Witam wszystkich !!!!

   Jako, że budowa Jagdtigera zbliża się ku końcowi(model czeka na podstawkę i galerie końcową) Postanowiłem wziąć na warsztat jakiś samolot. Wybór padł na PZL P-7 z firmy Mistercraft. Kilka miesięcy temu prezentowałem ten model w malowaniu rumuńskim. Chociaż przyznam, że zawsze polowałem na radziecką "siódemkę"
Wybór padł na samolot, a to dlatego, że po historii z T-26/BT-2 (czeka na mnie w pudełku i woła o powrót na warsztat :) ) pojazdy pełzające troszeczkę mnie znużyły, a poza tym jeszcze na moim blogu nie pojawił się żaden samolot. PZLa wybrałem dlatego, ze to dość prosty model (Miał być Aichi, ale na samą myśl o maskowaniu oszklenia, boję się o końcowy efekt, ale do tego modelu także wrócę). Poza tym był to jeden z moich pierwszych sklejonych modeli (niestety nie przetrwał do dzisiejszych czasów :) )
 Pudełko podobnie jak w modelu z malowaniem rumuńskim zawiera instrukcję, kalkomanie oraz ramki  z wypraskami. Co ciekawe model można wykonać w trzech malowaniach (niemieckim, radzieckim i rumuńskim) Musze zaznaczyć, że kolejnym plusem jest zabezpieczenie owiewki. Została ona umieszczona w woreczku przez co "nie lata" po całym pudełku. Jedyna rzecz do której mogę się przyczepić to jakieś dziwnie nadrukowane swastyki. Nie wiem czy to jest błąd druku czy jest to robione specjalnie. Niestety taki zabieg uniemożliwia naklejenie swastyk na model. Kalki radzieckie z kolei pochodzą z Iła-2 tego samego producenta.

 Tak oto prezentują się wypraski, są identyczne jak w modelu z malowaniem rumuńskim. Bardzo podobają mi się detale skrzydeł (brak takich w PZL P-11c firmy Mistercraft). Ogólnie jak na model za 9 zł wypraski sprawiają dobre wrażenie, oczywiście przy budowie na pewno trzeba będzie skorzystać ze szpachli :)

 Instrukcja prezentuje kilka malowań. O ile rumuńskie, radzieckie i niemieckie można wykonać, to polskie niestety odpada (brak odpowiednich kalkomanii)
Mnie szczególnie zainteresowało malowanie radzieckie. Według przekazów historycznych we wrześniu 1939 roku sowieci zdobyli kilkadziesiąt takich samolotów (także nie jest to wymysł producenta). Zdobyte samoloty wykorzystywano do szkolenia, niestety dalsze ich losy nie są znane. Instrukcja podaje, aby pomalować model w kolor khaki, ja jednak zamierzam pomalować samolot w kolory radzieckie (po remontach samoloty mogły zostać przemalowane w sowieckie barwy) i tego mam zamiar się trzymać. Pierwszy raz chcę przeprowadzić wideo relację, ale nad jej formą jeszcze się zastanawiam. Szukam też dobrego programu do obróbki wideo. Jeżeli taki znacie, piszcie w komentarzach na facebooku :) Teraz jestem na etapie tworzenia intra do swojego kanału youtube który zamierzam reaktywować.
Mam nadzieję, że ten projekt nie zmęczy mnie i że dobiję z nim do galerii końcowej :)
Trzymajcie kciuki :)

Pozdrawiam serdecznie 
ModelistConstructor :)